Pułapki odchudzania

Każdy, kto choć raz w życiu próbował walczyć z nadwagą przy pomocy diety odchudzającej wie, ile potrzeba samozaparcia, wytrwałości i konsekwencji, aby efekty takiego reżimu dietetycznego były widoczne i okazały się trwałe. Wydaje się, że zasady, jakimi rządzi się odchudzanie poprzez dietę, są stosunkowo proste, dla niektórych wręcz oczywiste. Jednak warto wspomnieć o kilku istotnych pułapkach, na jakie jesteśmy narażenie tocząc boje z nadwagą. Przeczytajmy je uważnie i starajmy się pamiętać o nich także wówczas, kiedy przejdziemy na dietę odchudzającą. Pozwoli to uniknąć wielu przykrych rozczarowań.

Ukryty tłuszcz

Każdy z nas, liczących kalorie, doskonale wie, że pewnych potraw w trakcie odchudzania należy stanowczo unikać. Rezygnujemy zatem z tłustych wędlin, smalcu, słoniny i boczku, a także ze słodyczy, tortów czy pączków. Jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że tłuszcze są ukryte także w tych z pozoru niewinnych potrawach, po które niektórzy z nas, nieświadomie będą sięgać nawet w czasie diety odchudzającej. Warto tu wymienić chociażby orzeszki, frytki, śledzie w oleju, wszelkie sałatki na bazie majonezu, jak równieżser żółty i wszystkie potrawy zawierające go w dużych ilościach.

Nadmiar dietetycznego pożywienia

Na sklepowych półkach aż się roi od produktów dietetycznych, oznaczanych jako „light”, „niskokaloryczne” lub „0% tłuszczu”. Z pewnością ułatwiają one utrzymanie szczupłej sylwetki po zaprzestaniu odchudzania, ale niestety często stanowią swego rodzaju pułapkę dla osób na diecie. Niektórzy fałszywie rozumieją to, że dany produkt jest niskokaloryczny. W żadnym wypadku nie oznacza to, iż można go jeść w większej ilości. To duży błąd, który może kosztować nas wiele. Postępując tak, możemy nie tylko nie schudnąć, ale nawet, wbrew pozorom, dość szybko przybrać na wadze.

Codzienne stawanie na wadze

Osoby odchudzające się, albo nadmiernie koncentrujące się na utrzymaniu szczuplej sylwetki bardzo często popełniają ten błąd. Każdy dodatkowy gram wpędza je w złość, depresję, zniechęcenie, czasami nawet powoduje porzucenie diety. Tymczasem należy sobie uświadomić, iż wahania wagi w granicach 1 kg, a czasem do kilku kilogramów są dla naszego ciała czymś normalnym. Jest to uzależnione od wielu czynników, u kobiet duży wpływ mafaza cyklu miesięcznego. Zatem, najlepszym wyjściem podczas odchudzania będzie ważenie się na przykład raz w tygodniu, zawsze mniej więcej o tej samej porze.

Tylko dwa posiłki

Kolejnym, niestety wciąż jeszcze powtarzanym błędem osób odchudzających się jest redukowanie liczby posiłków zjadanych w ciągu dnia. Takie postępowanie jest szkodliwe nawet dla tych, którzy wcale nie chcą schudnąć – prowadząc taki tryb życia, bardzo szybko mogą mieć problem z nadwagą. Opisywane zachowanie dotyczy najczęściej osób pracujących lub uczących się, którzy większość dnia spędzają poza domem. Ich dzienne menu ogranicza się do niezbyt obfitego śniadania i wieczornej obfitej kolacji połączonej z obiadem. Organizm takiej osoby, przyzwyczajany do długich niedoborów pożywienia, zaczyna przestawiać się na magazynowanie kalorii, co jest, jak wiemy zgubne dla sylwetki nie tylko tych, którzy się odchudzają.

Jedzenie w pospiechu

Na koniec jeszcze jedna, jednak jakże częsta pułapka, na która narażeni są wszyscy walczący z nadwagą. W praktyce życia codziennego obserwujemy, ze osoby mające nadwagę lub wręcz otyłe zazwyczaj jedzą znacznie szybciej niż osoby szczupłe. Efekty takich zachowań nietrudno przewidzieć- jedząc zbyt szybko nie dajemy naszemu żołądkowi czasu na zasygnalizowanie do mózgu, że głód został zaspokojony. W efekcie, jedząc szybciej, zjadamy więcej, gdyż wcale szybciej się nie najadamy . Tak naprawdę nasz żołądek potrzebuje minimum 15 minut na uruchomienie przekazu do mózgu o sytości. Optymalne jest, nie tylko podczas odchudzania, aby każdy posiłek trwał około pół godziny. W tym czasie mamy smakować, delektować się zjadanymi potrawami, a możemy być zdziwieni, jak niewiele można zjeść, aby poczuciem się sytym.