Wielkanoc i odchudzanie

Kategoria Kalorie

Czy święta zawsze muszą nam się kojarzyć z objadaniem się wysokokalorycznymi potrawami? Czy świąteczne przysmaki koniecznie muszą być tuczące? Spróbujemy pokusić się o pokazanie wszystkim dbającym o linię, że wcale tak nie musi być. Wprost przeciwnie – możemy wiele zrobić, aby z powodzeniem zajadać wielkanocne przysmaki bez wyrzutów sumienia.

Kaloryczne pułapki – jak z nimi walczyć?

Święta to sprawdzian dla silnej woli tych z nas, którzy mają problemy z utrzymaniem linii. Niestety, najczęściej przegrywamy w konfrontacji z suto zastawionym stołem i wielkanocnymi, tradycyjnymiprzysmakami. Warto dodać, że nasze rodzime przysmaki świąteczne należą do grona najbardziej tuczących potraw. Pamiętajmy jednak, że nawet jeśli nie zrezygnujemy ze świątecznych rozkoszy podniebienia, nie musimy tego okupić dodatkowymi kilogramami czy zbędnymi centymetrami. Poznajmy kilka prostych tricków, w wyniku których świąteczne potrawy pozbawimy nadmiaru kalorii.

Odchudzone sałatki, jajka i majonez

Przede wszystkim jajka – naczelna potrawa Świąt Wielkanocnych. Same w sobie nie są tuczące, zwłaszcza, że często stanowią istotny składnik diet odchudzających. Problemem jest sposób przyrządzania jajek. Absolutnie niewskazane dla wszystkich dbających o linię i walczących z nadwagą są jajka w majonezie, chociaż w granicach rozsądku można spożywać ich wersję niskokaloryczną, zastępując ½ majonezu naturalnym odtłuszczonym jogurtem. Zapewniamy, że powstały sos jest nie mniej smaczny niż majonez, natomiast jest zdecydowanie zdrowszy i mniej tuczący. Pamiętajmy jednak, że nawet odchudzony majonez jest nadal dość kalorycznym dodatkiem do jajek, dlatego nie możemy jadać go w nadmiarze. Wystarczy jedna porcja.

Kaloryczność jajek, tak istotna dla osób walczących z nadwagą, wynika głównie z dużej ilości kalorii zawartych w żółtku. Całe jajko ma około 90 kcal, z czego aż około 70 kalorii zawiera żółtko. Spróbujmy wykorzystać ten fakt dla odchudzania posiłków i w wielu potrawach część jajek zastępować samymi białkami – w ten sposób znacząco obniżymy ich kaloryczność i „szkodliwość”dla naszej figury.

Kolejna potrawa, z pozoru jak najbardziej wskazana przy odchudzaniu – sałatki. Jakże często zajadamy się nimi, licząc, że przygotowane z warzyw posłużą naszej sylwetce. Nic bardziej błędnego. Pamiętajmy, że sałatki nie przyrządza się zazwyczaj z samych warzyw, ale dodaje się do niej wiele wysokokalorycznych produktów, w tym sos na bazie majonezu, który absolutnie wyklucza sałatkę z grona potraw wskazanych przy odchudzaniu. Jednak również sałatki można skutecznie „odchudzić”, zastępując przynajmniej połowę majonezu chudym jogurtem, podobnie jak w przypadku jajek z majonezem. Starajmy się też przyrządzać sałatki oparte raczej na niskokalorycznych warzywach, a zdecydowanie unikamy dodatku żółtego sera, orzeszków, boczku i dużej ilości jajek. Zamiast sałatek na bazie makaronu, ziemniaków czy ryżu, wybierajmy te, których głównym składnikiem będzie sałata, kapusta pekińska, brokuły, kalafior, ogórki. W miarę możliwości zamiast majonezu stosujmy na przykład sos winegret.

Niskokaloryczne wędliny na świątecznym stole

Dokonując wyboru wędlin, szynek czy mięs, jakie będziemy serwować na wielkanocnym stole, weźmy pod uwagę, iż szynka drobiowa ma aż o połowę mniej kalorii niż tradycyjna, stąd jest bardzo wskazana dla wszystkich, którym temat odchudzania nie jest obcy. Wybierając schab, pamiętajmy, iż tzw. środkowy jest znacznie chudszy od karkowego. Bezpieczne dla naszej linii będą także takie wędliny, jak:polędwica, chuda szynka cielęca oraz schab pieczony. Zdecydowanie odmawiamy natomiast: pasztetu (jeden plaster tego smakołyku zawiera tyle kalorii, co duża porcja kalorycznego ciasta), szynki z tłuszczykiem, baleronu, boczku i salami -to zdecydowani wrogowie szczupłej sylwetki.

Żurek w wersji light

Żur na białej kiełbasie to obowiązkowa potrawa świąteczna w wielu polskich domach. Jest to jednabardziej kalorycznych zup, ale niekoniecznie trzeba z niej całkowicie rezygnować. Warto jedynie ją „odchudzić” między innymi zastępując jej najbardziej kaloryczne składniki mniej tuczącymi. Jak zatem odchudzić żurek? Wybierzmy chudą kiełbasę i gotujmy ją dłużej aby mogło się wytopić maksimum tłuszczu. Po oziębieniu wywaru zbieramy cały tłuszcz z wierzchu. Dopiero taki odchudzony wywar zabielamy chudą śmietaną. Postępując w powyższy sposób możemy zaoszczędzić przynajmniej 50 kcal na porcji żurku.

Na koniec ciasta i desery

Wszyscy wiemy, że bez wielkanocnych bab i mazurków trudno sobie wyobrazić świąteczny stół. Jednak osoby odchudzające się powinny wybierać takie słodkości, które w jak najmniejszym stopniu zagrażają sylwetce. Zatem, jeżeli mamy możliwość, wybierzmy biszkopt z owocami lub lekki deser na bazie galaretki, a bomby kaloryczne zostawmy tym, którym nie w głowie odchudzanie.

Szczypta optymizmu

Na zakończenie dodam, że zawsze należy pozostawać w zgodzie ze sobą. Zatem, jeśli w święta naprawdę trudno nam wytrzymać na diecie i odmówić sobie nawet wysokokalorycznych przysmaków, nie katujmy się i nie rozmyślajmy o odchudzaniu, ale przez te dwa świąteczne dni delektujmy się tym, czego sobie na codzień odmawiamy. Jest tylko jeden warunek -po świętach natychmiast wracamy do diety i kontynuujemy odchudzanie lub wracamy do szczupłej sylwetki. Ważne jest, jeśli zdecydujemy się nie odmawiać sobie smakołyków świątecznych, odrzućmy wyrzuty sumienia, bo tylko wtedy jedzenie będzie nam sprawiać prawdziwą przyjemność, a to przecież chodzi.