Dlaczego jesień może sprzyjać odchudzaniu?

Kategoria Psychologia

Przywykliśmy uważać okres jesienno –zimowy za czas szczególnie trudny dla naszej sylwetki Powszechne bowiem są opinie, że jesienią i zimą łatwo przybieramy na wadze, trudniej zaś chudniemy. Sprzyjać temu ma przede wszystkim aura, zniechęcająca nas do aktywności fizycznej, zwłaszcza tej na świeżym powietrzu. Kiedy na dworze zimno, pada deszcz, wieje wiatr, wolimy pozostać w domu. Kiedy wieczory robią się coraz dłuższe, częściej spędzamy czas przed telewizorem, komputerem lub z ksiązką, co sprzyja niewątpliwie podjadaniu. Dodatkowo nasz organizm domaga się większej ilości bardziej kalorycznego jedzenia, aby „zrobić zapasy” na zimę. 

Tak nie musi być!


Wbrew pozorom, zmiana tego jesiennego scenariusza nie będzie trudna, jeżeli tylko uświadomimy sobie, ile możemy zrobić właśnie jesienią dla naszej sylwetki. 
Po pierwsze, należy uświadomić sobie wszystkie pozytywne aspekty sytuacji, w jakiej się znajdujemy:
- lato dostarczyło nam pozytywnej energii, siły, witalności, urlop pozwolił nam na odpoczynek od codziennych obowiązków, co powoduje, że właśnie jesienią możemy mieć najwięcej energii na rozpoczęcie batalii o szczupła sylwetkę
- latem spożywamy zazwyczaj znacznie więcej świeżych warzyw i owoców, w związku z czym nasz organizm jest teraz najprawdopodobniej w najlepszej kondycji zdrowotnej i ewentualna dieta nie powinna spowodować problemów ze zdrowiem
- jesienią zaczynamy cieplej się ubierać, nie musimy eksponować wszystkich naszych niedoskonałości, w związku z czym łatwiej nam będzie bez stresu podejść do diety odchudzającej i spokojnie tracić na wadze bez zbędnych frustracji spowodowanych powolnym osiąganiem zamierzonych efektów (latem najczęściej stosując dietę chcielibyśmy widzieć jej rezultaty już, natychmiast, ponieważ musimy lżej się ubierać, a czasem trzeba też wyjść na plażę, co sprzyja częstszemu porównywaniu się z innymi osobami i związanym z tym frustracjom)
- uświadamiamy sobie, że mamy jeszcze mnóstwo czasu do sylwestra, który będzie prawdopodobnie pierwszym sprawdzianem naszej diety, a jeszcze więcej do wiosny, kiedy znów zaczniemy nosić lżejsze ubrania eksponujące sylwetkę
- jesienią znikają pewne okazje do porzucenia diety – pogoda nie zachęca do grillowania ani do jedzenia lodów

Jakie powinno być jesienne odchudzanie?

Przede wszystkim nie powinno być nerwowe i pospieszne. Mamy teraz mnóstwo czasu, aby rozsądnie zaplanować i zacząć realizować nasze postanowienia dietetyczne. Pierwszym krokiem niech będzie określenie, ile kilogramów planujemy schudnąć w pewnym określonym przedziale czasowym, jednak nie może on być ani zbyt krótki (narażamy się na liczne frustracje i ryzyko porzucenia diety). Dobrym punktem odniesienia dla naszej diety może być koniec roku lub koniec zimy. W ten sposób nastawiamy się psychicznie na reżim dietetyczny przez cały zaplanowany okres. Przedział kilogramów do zrzucenia niech tez będzie elastyczny, tzn,. nie zakładajmy, że koniecznie musimy schudnąć 5 kilogramów w 3 miesiące. Lepiej założyć sobie, że schudniemy od 2 do 5 kilogramów, wtedy unikniemy rozczarowania, które może prowadzić do porzucenia diety.
Wykorzystajmy dary natury – jesienią mamy jeszcze duży wybór dojrzałych owoców i warzyw – niech one zatem zagoszczą a naszym codziennym menu. Warto zwrócić uwagę na jabłka – są niskokaloryczne (1 sztuka zawiera od 50 do 100 kcal w zależności od wielkości), przyspieszają przemianę materii i dają uczucie sytości. Z warzyw szczególnie polecana jest kapusta, kalafiory, brokuły – warzywa te są naprawdę niskokaloryczne, natomiast przyrządzone na ciepło znakomicie rozgrzewają w chłodne dni i pozwalają poczuć się sytym.
Starajmy się też wykorzystać każdą chwilę, w której pogoda pozwala na spacery, jogging lub jazdę rowerem na świeżym powietrzu. Z uwagi na fakt, że jest chłodniej, nasz organizm podczas takiej aktywności spali więcej energii niż w upalne dni, ponieważ oprócz wydatków energetycznych na pracę mięśni, potrzebuje kalorii na ogradzanie całego ciała.