Dodany przez: ewa
on Maj 10, 2012
Powiązane tagi: Brak tagów
Hej mam pytanie czy6 jak będę chodzić na siłownie w mieście która jest ustawiona w parku to to da coś w schudnięciu proszę o szybka odpowie
Dodany przez: Ania
on Kwi 07, 2011
Powiązane tagi: Brak tagów
A ja jestem nowa ;) I mam zamiar do wakacji pozbyć sie 6 kg ;) Jeśli ktoś mógłby mi pomóc w poznaniu sie na tej stronce byłabym wdzięczna ;) Pisać wiadomości , jeśli macie ochote .
Dodany przez: yeanette
on Lut 21, 2011
Powiązane tagi: Brak tagów
Hej załozyłam konto z mysla ,,w grupie łatwiej ,,:) nie wiem czy to cos da ale idzie wiosna a ja chce do czerwca zgubic conasjmniej 10 kilogramow od połowy strycznia schudłam 2 kg wolno ,ale z efektem mam nadzieje pozdrawiam !!!
Dodany przez: Magdalena
on Lut 03, 2011
Powiązane tagi: Brak tagów
Witam
jestem tu nowa, ale napisze troszke o sobie. Stosuje diete dukana 6 dzien, czyli przeszlam juz do drugiej fazy, moge jesc warzywa:) Ogolnie zaczelam odchudzanie 11 stycznia, poprostu jadlam mniej, zero slodyczy, tylko woda i zielona herbatka i na tym schudlam 4 kilo, teraz waze 6 kilo mniej, jeszcze bym chciala schudnac 8 kilogramow. czasami jest mi ciezko tak jak dzisiaj zjadlam kawales piernika:( ale mam nadzieje ze mi sie uda. Moze bedziemy wspirac sie nawzajem i to bedzie nam to lepiej szlo:) jezeli ktos ma jakies fajne pomysly na to odchdzanie i radzenie sobie z pokusami to prosze pisac:)
Dodany przez: aneta
on Sty 25, 2011
Powiązane tagi: Brak tagów
witajcie, mam problem z nadwaga. zrobiłam sobie postanowienie noworoczne, jak narazie to mi sie udaje. w ciagu 2 tygodni schudłam juz 5 kg, to dla mnie sukces. ale jest to zasługa pewnych wyrzeczen, zero słodyczy,i to działa. No i cwiczenia, zmaiana diety, regularne posiłki, o 9 sniadanko, o 12 jakis owoc, o 15 lekki obiadek, no i o przed 18 kolacja, bardzo mała.
Dodany przez: marcysia
on Sty 15, 2011
Powiązane tagi: Brak tagów
A u mnie nastrój w Nowym Roku - rewelacja. Miałam momenty załamania, ale w rezultacie i tak jest szczęśliwa. Ostatnio pisałam 2 miesiące temu, bo nie miałam ochoty (to były momenty zwątpienia), a potem były święta, sylwester itp...Jednak przetrwałam, a teraz chce się pochwalić sukcesami. Mimo świat, wielu pokus itp udało mis ie chudnąć dalej. W grudniu (na początku) ważyłam wciąż 18 mniej, waga stanęła w miejscu. Potem zaczęłam trochę opuszczać dietę, ale po kilku dniach przyszło opamiętanie: nie mogę stracić tego, co z takim trudem uzyskałam. Zaczęłam znowu się odchudzać - najpierw rygor bezwzględny przez 3 dni, potem dieta, dodatkowe wspomagacze i ćwiczenia - rowerek mam stacjonarny:) No i tak minął miesiąc - dziś rano się zważyłam - waga pokazuje szok!! dodatkowe 4 kilo mniej!!!W sumie schudłam już 22 kilo, to jest niesamowite. W tym roku zamierzam ostatecznie schudnąć i wreszcie odetchnąć z ulgą. ale rękę na pulsie trzeba trzymać cały czas:)
Dodany przez: basia
on Gru 21, 2010
Powiązane tagi: Brak tagów
Może dla niektórych z was wyda się mało ambitne, ale ja już nie pierwszy raz się odchudzam i wiem, jakie to trudne i jak zdradzieckie potrafią być szybkie spadki kilogramów, wprowadzają nas w błąd, bo my myślimy, że sobie chudniemy, a tu za kilka dni, tygodni okazuje się że guzik prawda, bo waga wraca, albo nawet przybieramy na wadze (to chyba częściej). w każdym razie, ja, po moich przykrych doświadczeniach nie mam zamiaru się katować dietami cud. O nie! Mam zamiar odchudzać sie rozsądnie i zadbać głównie o to, żeby nie przytyć. A na początek rezygnuję z pieczywa i ziemnaików. Ograniczam tez słodycze: 2 kostki czekolady dziennie lub zamiennik (np cukierek czekoladowy itp.) Jestem dobrej myśli.
Dodany przez: karolina
on Lis 17, 2010
Powiązane tagi: Brak tagów
Od ostatniego wpisu schudłam tylko kilogram, martwi mnie to, bo założenia miałam całkiem inne...Niby ćwiczę codziennie (z małymi wyjątkami), wyglądam troche lepiej dzieki tym ćwiczeniom, ale to ciągle nie to, o co mi chodzi. W swoje spodnie się nie mieszczę, chodzę tylko w legginsach, ale to złudne ubranie, bo usypia moją czujność. Marzę o założeniu takiego szerokiego pasa, jakie są teraz modne, ale kiedy będę mogła go załozyć, jeżeli w ogóle kiedyś, to pewnie juz wyjdą z mody. Niestety, takie mysli mnie nawiedzają, cóż poradzić, kiedy człowiek się stara, a efekt mizerny.
Spotkałam dzisiaj koleżankę z podstawówki, która sie zdziwiła, jak wyglądam, że niby przytyłam. Ja się odchudzam, a tu takie doły, no i jak ja mam walczyć z nadwagą?Może ktos mi odpowie?
Dodany przez: marcysia
on Lis 13, 2010
Powiązane tagi: Brak tagów
No i kolejny miesiąc za mną, ciężki, ale pewne sukcesy mam. Było mi bardzo trudno, bo momentami nie miałam siły już trzymać diety. Były imieniny, na których podjadłam tak, że następnego dnia waga wskazywała kilogram więcej!!! Przeraziłam się i zabrałam za odchudzanie ze zdwojoną siłą. Były tez momenty załamania, wilczego apetytu, z którym nie mogłam sobie radzić. Musiałam zacząć się wspierać farmaceutykami. Przy okazji - uważam je za skuteczne, przynajmniej u mnie skutkowało. Rowerek codziennie wykorzystywany, bez wyjątku praktycznie. Waga drgała, wahała się, ale ostatecznie na dzień 10 listopada pokazała 18 kilo mniej niż na początku mojej walki z nadwagą!!!. Teraz jestem pełna pozytywnych myśli i energii. Nie chciałam wcześniej pisać, żeby nie zapeszać, ani niepotrzebnie się nie denerwować, kiedy nie było tak jak trzeba. Teraz jestem zadowolona z siebie. Po niedzieli wybieram się na kolejne już, coraz chudsze zakupy ciuchowe. Mam apetyt na spodnie rurki:)
Dodany przez: marcysia
on Paź 07, 2010
Powiązane tagi: Brak tagów
To niesamowite, jak czas szybko płynie. zupełnie nie miałam czasu pisać na moim blogu, taka byłam zajęta odchudzaniem:) Tymczasem minęło lato, a ze mnie spadło 15 kilo. Uważam to za swój ogromny sukces, bo nigdy dotąd tyle nie schudłam. Nie było łatwo - miałam momenty załamania i braku wiary, że jeszcze coś schudnę, ale jakoś się nie poddałam. Czuje sie super, chociaż do zrzucenia mam jeszcze drugie tyle. Ale zupełnie inaczej podchodzi sie do odchudzania, kiedy ma sie schudnąć 15 kilo, a inaczej, kiedy 30. Cały czas ćwiczę, myślę, ze to bardzo ważne. Mam rowerek treningowy w domu, "jeżdżę", ile dziennie mogę, tzn. kiedy mam czas. Wymieniam stopniowo garderobę z nadzieją, ze te workowate ubrania nigdy już nie będą mi potrzebne.