Z nami wygrasz z nadwagą i otyłością.

   
Rozmiar tekstu
wsparcie w odchudzaniu
Informacje o grupie
Kategoria:
Nazwa:
wsparcie w odchudzaniu
Opis:
Zapraszam osoby chętne do zapisania się do grupy, w której, mam nadzieję, będziemy sobie wzajemnie udzielać wsparcia w tak trudnym czasie, jakim jest odchudzanie.
Utworzona:
piątek, 10 września 2010
Założyciel:

Newsy

Nie dodano jeszcze żadnego newsa.

Dyskusje

Albumy

Nie został jeszce utworzony żaden album.

Filmy

Brak dodanych filmów

Komentarze

basia72, 2010-12-21 07:32:37
basia72
Przytyło mi się trochę, znowu zaczynam walkę z nadwagą, brakuje mi trochę siły, motywacja jest, bo przecież sylwester tuż tuż..
 
basia72, 2010-10-30 15:38:24
basia72
Jak dajecie sobie radę? JA chyba porzucę to odchudzanie, to nie dla mnie, dopada mnie chandra i mam ochotę na słodycze, zaraz zjem chyba batonika.
 
karolina, 2010-09-30 11:22:44
karolina
Koniec wrzesnia i jakos dałam radę. Pierwsze efekty mojego odchudzania juz widać. Skrupuklatnie liczę kalorie, nie jem słodyczy, po prostu szlaban i już. QWiem, ze gdybym sobie pozwoliła na cos słodkiego od czasu, mogłabym zaprzestac odchudzania, nawet nie chcąc tego. Więc nie jem słodyczy i ćwiczę co 2 dni, regularnie, przy muzyce w domu.
 
Marzena30, 2010-09-13 12:00:13
Marzena30
Dziewczyny, czym wy się tak stresujecie? Ja staram się cieszyć z każdego dnia na diecie, zaczynam dzień z masą postanowień, ciesze się, jeśli uda mi się nawet większość z nich zrealizować, jak mam zjeść 1000 kalorii, a zjem 1200 to nie wariuję, bo naprawdę można mieć dość.
 
karolina, 2010-09-11 06:58:31
karolina
Ja bardzo potrzebuje wsparcia, niestety odchudzam się nie pierwszy raz i teraz to jest trudniejsze. Wczoraj było mi bardzo ciężko, aż się popłakałam nad sobą. Zaczęłam w panice że zaraz coś zjem ćwiczyć, ćwiczyć bez opamiętania, rezultat był - nie zjadłam już nic po kolacji, ale ogólnie psychika mi siada.
 
Izabel, 2010-09-10 17:24:08
Izabel
Hej, dawno nic nie pisałam, w wakacje nie udało mi się jakoś spektakularnie schudnąć, a teraz znowu się wzięłam za siebie, ale tez mi trudno idzie. właśnie dzisiaj miałam kryzys, poszłam nawet do sklepu i miałam zamiar kupić sobie snickersa, wkurzyłam się po prostu i stwierdziłam, że muszę czasem sobie jakoś wynagrodzić ten trud. Ale...najpierw udałam się na stoisko z ciuchami i chciałam przymierzyć dżinsy i się załamałam,wyglądałam okropnie, wstrętnie, paskudnie, właściwie nawet tego batonika mi się odechciało.Nie wiem, czy to to lustro, mówią że w sklepach są wyszczuplające, mam nadzieję, że jednak nie.No to wspierajmy się, już mi lżej, jak napisałam.
 
basia72, 2010-09-10 10:00:36
basia72
Zaczęłam się odchudzać, bardzo ciężko to znoszę, jestem nieznośna dla otoczenia, dla rodziny. Jakiś podły nastrój mnie dopadł, to chyba z braku jakichś substancji. Jak na razie niewiele schudłam, za to zdążyłam już wiele osób wkurzyć moimi humorkami, nie chcę jednak żeby tak było, bo wkrótce zaczną mi wybijać dietę z głowy, a ja tego nie chcę, bo znowu będę załamana swoimi wymiarami.