Z nami wygrasz z nadwagą i otyłością.

   
Rozmiar tekstu
Pokaż artykuły z tagiem: light
czwartek, 26 listopada 2009 15:46

Słodycze niskokaloryczne

 

Zazwyczaj dieta odchudzająca kojarzy nam się z rezygnacją ze słodyczy. To dobrze, bo większość słodyczy jest zdecydowanie wysokokaloryczna i nie służy naszej sylwetce. Dlaczego? W większości słodyczy mamy do czynienia z połączeniem tłuszczu oraz cukru, co oczywiście przekłada się w prosty sposób na bardzo wysoką zawartość kalorii w niewielkiej porcji takiego smakołyku. Słodycze zawierają niewiele białka, są także niemal pozbawione składników mineralnych. Dla części z nas jednak rezygnacja ze słodyczy jest bardzo trudnym wyzwaniem. Warto zatem zastanowić się, czy naprawdę wszystkie słodycze są tak niezdrowe i wysokokaloryczne? Czy istnieje możliwość odchudzania się bez rezygnacji ze słodyczy, a jeżeli tak, to z jakich słodyczy musimy bezwzględnie zrezygnować, na jakie możemy sobie od czasu do czasu pozwolić, a jakie nie powinny zaszkodzić zbytnio naszej sylwetce?


Diety, kalorie i słodycze

Ci z nas, którzy nie wyobrażają sobie życia bez słodyczy mają zazwyczaj trudności z wytrwaniem na diecie odchudzającej. Spróbujmy zatem zastanowić się, jak można rozwiązać ten problem.

Słodycze w pewnym sensie uzależniają. Przyzwyczajając nasz organizm do podjadania słodkości, powodujemy, że po pewnym czasie nie możemy się bez nich obejść. Dotyczy to zwłaszcza czekolady i produktów ją zawierających – czekolada ze względu na zawartość substancji poprawiających nastrój, jest produktem uzależniającym. Warto tym wiedzieć, zanim postanowimy przejść na dietę. Jeżeli byliśmy przyzwyczajeni do podjadania czekoladek każdego dnia, musimy najpierw zacząć je stopniowo ograniczać, aby nie odczuwać zbyt dużego dyskomfortu, jaki towarzyszy nagłemu odstawieniu tego smakołyku.

Czekolada sama w sobie nie jest jednak aż tak bardzo niezdrowa i niepożądana dla naszego organizmu. Nawet będąc na diecie, można siebie na nią pozwolić od czasu do czasu, o ile reżim diety nie zabrania słodkich pokarmów. Pamiętajmy jednak, że dbając o sylwetkę, wybierajmy czekoladę gorzką, która ma więcej wartości odżywczych, natomiast zawiera mniej tłuszczu i cukru, a co tym idzie – mniej kalorii.



Jak zatem można pogodzić chęć na słodycze i niskokaloryczną dietę?


Są na to sposoby, ponieważ dziś już w sklepach nie brakuje zdrowych i stosunkowo niskokalorycznych słodyczy. Możemy je jeść nawet w czasie diety, jednak nie przesadzajmy z ilością, ponieważ kluczem do szczupłej sylwetki i zdrowia jest zawsze dieta urozmaicona, a zjedzenie czegoś słodkiego zazwyczaj będzie się odbywało kosztem innych potraw, stąd łatwo o niedobory pokarmowe. Jeżeli decydujemy się na słodycze zbożowe (ciasteczka, płatki, chrupki), wybierajmy produkty pełnoziarniste, które mają większą zawartość błonnika, wobec czego korzystnie wpływają na przemianę materii.
Godne polecenia dla osób dbających o sylwetkę będą batoniki typu „musli”, zawierające pełne ziarna zbóż, rodzynki, orzechy, nasiona sezamu, wiórki kokosowe, owoce suszone lub kandyzowane, miód. Choć niektóre z batoników musli zawierają też czekoladę, najczęściej dodatek tego składnika jest niewielki, a znacząco wpływa na smak. Batoniki tego typu są polecane ze względu na zawartość substancji mineralnych i błonnika przy stosunkowo niskiej kaloryczności (pamiętajmy, że mówimy o słodyczach, które na ogół są bardzo kaloryczne). Oczywiście w jedzeniu nawet niskokalorycznych słodyczy, należy zachować umiar i starać się nie spożywać ich regularnie, aby nie zastępować w ten sposób innych posiłków.
Wśród słodkości, na które czasem mogą sobie pozwolić nawet osoby na diecie są również, tak lubiane przez większość z nas, lody. Warto jednak uważnie czytać etykiety tych produktów, aby unikać kupowania lodów tłustych, przyrządzanych na śmietanie, z dużym dodatkiem cukru. Godne polecenia są natomiast lody owocowe, szczególnie zaś sorbetowe czyli bez dodatku mleka i śmietany.
Jeżeli należymy do łasuchów, lubiących podjadać słodkości, czasami możemy wspomóc się „owocowymi słodyczami” takimi jak rodzynki, suszone morele, figi, daktyle. Tu również z zastrzeżeniem, że nie może to stać się rutyną, ponieważ nawet takie „niewinne słodycze”, chociaż mają mniej kalorii niż tradycyjne batoniki czy pralinki, musza być przez osoby na diecie jedzone z umiarem.
Nie polecamy natomiast słodyczy „bez cukru” czyli z dodatkami sztucznych substancji słodzących, jak np. aspartam. O tego typu produktach pisaliśmy już w artykule na temat żywności light. Produkty z aspartamem są co prawda dopuszczone do sprzedaży i polecane między innymi osobom chorym na cukrzycę, ale, jak pokazują liczne badania, aspartam nie jest obojętny dla zdrowia, dlatego, jeżeli już musimy go używać, róbmy to naprawdę sporadycznie. Ponadto, warto zwrócić uwagę, iż czekolady pozbawione cukru, który zastępuje słodzik, mają w swoim składzie więcej tłuszczu niż ich tradycyjne odpowiedniki. Na koniec warto dodać kilka słów na temat walorów smakowych produktów ze słodzikiem. Nie oszukujmy się - produkty słodzone słodzikiem nie dorównują smakowo tradycyjnym słodyczom.


Kategoria Kalorie
sobota, 17 października 2009 20:54

Czy 'light' zawsze znaczy 'lekki'?

W czasach nam współczesnych jest tak bogaty wybór żywności przeznaczonej dla osób dbających o linię, iż mamy wrażenie, że praktycznie wszystkie produkty spożywcze mają swoje wersje „light” Stwarza to wielką pokusę dla wszystkich odchudzających się, aby w pełni delektować się ulubionymi smakami i jednocześnie nie przybierać na wadze. Zarówno desery, słodkie napoje, pizza, sery żółte, lody, a nawet słodycze – wszystko to wydaje nam się dozwolone, a nawet wskazane przy dbałości o smukłą sylwetkę.

Statystycznie co czwarty konsument dokonując zakupów, wybiera produkty typu „light”. Nad wyraz chętnie sięgamy też po produkty określane przez producentów jako „dietetyczne”. W tym miejscu wkrada się pewna nieścisłość, która kosztować nas może wiele dodatkowych, niechcianych kalorii. Nie zawsze bowiem kupując produkt „light”, możemy być pewni, że jego kaloryczność będzie faktycznie niższa. Najczęściej sytuacja wygląda tak, że produkty o obniżonej zawartości tłuszczu, reklamowane jako „light” zawierają w zamian zwiększoną ilość cukru. Z kolei tzw. „dietetyczne produkty”, jeżeli pozbawione są cukru, zawierają przynajmniej tyle samo, a często wielokrotnie więcej tłuszczu, co w oczywisty sposób nie sprzyja chudnięciu. Nie możemy mieć jednak pretensji do producentów, gdyż oni de facto nie popełniają oszustwa, natomiast my jako konsumenci i osoby dbające o linię jesteśmy „zobowiązani” do uważnego czytania etykiet i tabeli wartości odżywczych produktów. 

Wymogi prawne odnośnie produktów dietetycznych


Produkty niskokaloryczne, służące obniżeniu wagi ciała sprzedawane w Unii Europejskiej muszą spełniać wiele przepisów – od 1 kwietnia 1999 roku niedozwolone jest np. umieszczanie na etykietach produktów napisów, jak szybko lub ile można stracić na wadze, spożywając dany produkt. W myśl wspomnianego przepisu, producent ma obowiązek podać także: wartość kaloryczną produktu podaną w kilokaloriach (kcal) oraz kilodżulach (kj), 
a także zawartość białek, tłuszczów, węglowodanów oraz składników mineralnych i witamin. Jeżeli dany produkt ze względów zdrowotnych nie powinien być spożywany dłużej niż przez pewien okres (np. 3 tygodnie), producent ma także obowiązek nas o tym poinformować.

Co zawierają produkty „light”?


Ponieważ dotychczas pojęcie „light” nie zostało jasno i klarownie zdefiniowane, możliwości zastępowania jednych składników innymi jest wiele. Czytając na etykiecie napis „produkt light” możemy być jedynie pewni, iż zawiera on mniej typowych składników niż jego zwykły odpowiednik. Nie wiemy jednak, jakie to składniki i czym zostały one zastąpione. 
W zależności od rodzaju produktu redukować można ilość cukru, tłuszczu, kwasu węglowego, alkoholu, kofeiny. Powstałą pustkę wypełniają substancje zastępcze: słodziki, woda lub inne środki wiążące. W niektórych produktach w celu zwiększenia objętości przy stosunkowo niskiej zawartości tłuszczu stosuje się spulchnianie azotem lub powietrzem.


Produkty mleczne typu „light”


Zasadniczo kryteria pojęcia„light” w odniesieniu do produktów spożywczych ustalono dotychczas tylko dla produktów mlecznych, serów i tłuszczów do smarowania pieczywa. Kryteria te są następujące:

• jogurt lekki może zawierać max 1,8% tłuszczu, twaróg light 12,5%, niesłodzone mleko skondensowane max 4,5% tłuszczu
• ser lekki może zawierać max 32,5% tłuszczu w suchej masie i najwyżej 30 kcal w 100 gramach
• produkty „light” do smarowania pieczywa (półtłuste masła i margaryny) mogą zawierać co najwyżej 39 do 41% tłuszczu. Pozostała część tłuszczu zastępowana jest wodą. 


Blaski i cienie diety „light”



Produkty typu “light” ze względu na to, iż są ubogie w tłuszcze, z pewnością pomogą nam przejść na zdrowszą, mniej kaloryczną dietę. Na dłuższą metę pomocne w ograniczaniu tłuszczu bez rezygnacji z przyjemności jedzenia będą takie produkty o obniżonej zawartości tłuszczu jak kiełbasy, sery oraz produkty mleczne typu light, ponieważ redukcja tłuszczu jest korzystna nie tylko dla wagi, ale i dla serca oraz układu krwionośnego. 
Pamiętajmy jednak o tym, aby nie dać się złapać w pułapkę spożywania dużej ilości produktów określanych jako „lekkie”. Nadmierne spożycie żywności „light” nie tylko nie spowoduje obniżenia naszej wagi, ale w niektórych przypadkach może sprzyjać nabyciu dodatkowych kilogramów. Eksperci ostrzegają też przed innym, bardzo realnym niebezpieczeństwem związanym ze spożywaniem wspomnianych produktów w dużych ilościach: przyzwyczajając się do większych porcji pożywienia typu „light”, narażamy się na ryzyko obfitego odżywiania przy spożywaniu tradycyjnych produktów, co nieuchronnie prowadzi do przybierania na wadze, zamiast oczekiwanego chudnięcia.
Spożywajmy zatem produkty light w ograniczonej ilości i częstotliwości, nie ulegając złudnej pokusie, iż zastępując pożywienie tradycyjne tym „odchudzonym”, na pewno 
i bezwzględnie będziemy tracić na wadze.


* na podstawie ksiązki K.Koelle „”Czy wiesz co jesz. Poradnik świadomego konsumenta” W-wa 2008


Kategoria Kalorie