Z nami wygrasz z nadwagą i otyłością.

   
Rozmiar tekstu
Pokaż artykuły z tagiem: słodycze
niedziela, 23 stycznia 2011 15:05

Słodycze wrogiem szczupłej sylwetki

 

Uwielbiamy słodki smak – jeśli nie wszyscy, to zapewne większość z nas. Podobno ma to swoje źródło jeszcze we wczesnym dzieciństwie (zarówno mleko matki, jak i gotowe mieszanki, którymi odżywiają się niemowlęta mają słodki smak). Jednak cukier, choć smaczny, jest obok tłuszczu, wrogiem numer jeden, szczupłej sylwetki. Większość z nas nie może się bezkarnie objadać słodyczami bez poważnych konsekwencji w postaci dodatkowych kilogramów.

 

Dlaczego słodycze tuczą

 

Słodycze to w większości tzw. bomby kaloryczne, ponieważ są mieszanką tłuszczu i cukrów, co jest wyjątkowo niekorzystne dla wszystkich mających problem z nadwagą. Słodycze powodują, że poziom cukru we krwi szybko się podnosi, ale i szybko ponownie spada, co daje mylne wrażenie, że organizm nie otrzymał wystarczająco dużo pożywienia. W efekcie szybko po spożyciu ciastka, czekolady czy batonika znowu jesteśmy głodni i wpadamy w błędne koło. Zjadamy zbyt dużo, co w konsekwencji musi się odłożyć jako tłuszcz. Cukier to około 400 kcal/100g, tłuszcz – 800-900 kcal/100g, zatem mieszanka tych składników, z niewielkim udziałem białka, stanowi idealny i prosty sposób na przytycie. Jednak nawet słodycze pozbawione tłuszczu (jak landrynki, żelki itp.) są szkodliwe z punktu widzenia walki z nadwagą, ponieważ również powodują efekt, o którym piszemy wcześniej.

Cukier jest w naszym organizmie niestety w dość prosty sposób zamieniany w tłuszcz, a dodatkowe wzbogacenie o tłuszcz jeszcze pogarsza sytuację.

Jak jeść słodycze, aby nie przytyć

 

Przede wszystkim słodycze nie są wskazane na tzw. „pusty żołądek”, ponieważ wówczas najsilniej działa opisany wyżej efekt. Jeżeli już nie potrafimy sobie odmówić czegoś słodkiego od czasu do czasu, najlepiej, aby to był niewielki deser po obiedzie. Starajmy się unikać jedzenia słodyczy na śniadanie oraz na kolację, a także jako przekąski między posiłkami. Ważna jest także ilość zjadanych słodyczy – jeżeli czekolada, to niech to będzie gorzka (ma mniej kalorii i więcej wartościowych składników) i nie cała czy pół tabliczki, ale 2 - 4 kostki. Pamiętajmy także, że od słodyczy naprawdę się uzależniamy – działa to podobnie, jak uzależnienie od alkoholu, nikotyny. Dlatego warto podjąć walkę z apetytem na słodkości, ponieważ po pewnym czasie abstynencji nasz apetyt na cukier znacznie spadnie. Przy nadmiernym apetycie na słodkości problem często tkwi w niedoborze chromu w organizmie. Rozwiązaniem tego problemu może być suplementacja diety w postaci preparatów zawierających chrom. Można je stosować, jeżeli mamy problem z nadmiernym apetytem, zwłaszcza na słodycze. Uzupełnienie chromu w diecie powoduje, że ten apetyt znacząco spada.

Podsumowując, słodycze zasadniczo nie są wskazane w diecie odchudzającej, dlatego wszyscy walczący z nadwagą powinni podchodzić do nich ostrożnie. Na odrobinę słodkości można sobie pozwolić tylko czasami, najlepiej w porze obiadowej, po zasadniczym posiłku. Ponieważ miłość do słodyczy ma swoje źródło w dzieciństwie, warto dbać też o to, aby nasze dzieci otrzymywały je tylko od czasu do czasu, w niewielkiej ilości, a jest duża szansa na to, że w dorosłym życiu nie będą uzależnione od słodyczy i zachowają szczupłą sylwetkę.

Masz zbyt duży apetyt na słodycze?  sprawdź   Nutrend CARNICHROM grapefruit 500 ml

 

Kategoria Kalorie
piątek, 29 października 2010 16:34

Odchudzanie w pracy - jakim jesteś typem?

Praca w biurze, siedzący tryb życia…To wszystko może sprzyjać nadwadze i utrudniać odchudzanie. Ale co jeszcze sprawia, że właśnie w godzinach pracy niepostrzeżenie może nam przybyć niepotrzebnych kilogramów? Każdy z nas jest inny, tyjemy z różnych powodów i w różny sposób. Jednak można się pokusić o wytypowanie kilku dość popularnych stylów zachowań, które prezentujemy  na co dzień, kiedy większość czasu spędzamy w pracy. Zachowania te często prowadzą do nadwagi i otyłości lub utrudniają nam odchudzanie. Przyjrzyjmy się im bliżej.

1. Wieczorowy biesiadnik

Z pewnością wielu  z nas odnajdzie w sobie cechy tego typu. Wieczorowy biesiadnik ceni smaczne, dobrze przyrządzone dania. Jest smakoszem. Przez cały dzień żyje kawą, herbatą, sokiem. Nie jada śniadania, nie jada także drugiego śniadania. W międzyczasie przegryza suche ciasteczko lub owoc. W taki sposób funkcjonuje przez znaczną część dnia (zazwyczaj do powrotu z pracy). Po pracy, wieczorem wynagradza sobie natomiast całodzienne głodowanie i rozpoczyna wieczorną ucztę, która w niektórych wypadkach zdaje się nie mieć końca.

Postawa wieczornego biesiadnika to prosty i szybki sposób na wyhodowanie sporej nadwagi. Dlaczego tak się dzieje, że mimo całodziennego głodowania, tak łatwo jest mu przytyć? Otóż, wygłodzony organizm jest nastawiony na maksymalne magazynowanie zapasów, na wypadek następnego etapu głodowania. Gdyby w ciągu dnia podaż kalorii była utrzymywana na względnie stałym poziomie, wieczorem nie dochodziłoby do takich sytuacji, kiedy jemy znacznie więcej niż potrzebujemy.

Nasza rada: koniecznie zmień styl odżywiania, jeśli nie chcesz co kilka miesięcy zmieniać rozmiarów ubrań na większe!  Zawsze jedz śniadanie, choćby niewielkie oraz przynajmniej mini obiad (nawet niech to będzie sałatka lub kanapka).

2. Amator słodyczy

Może jeść niewiele i stosować w miarę zdrową dietę, ale jednego nie potrafi sobie odmówić  - słodyczy. Zazwyczaj jest to osoba wrażliwa, lubiana przez innych, ale mało odporna na stres. Typ bardzo popularny wśród kobiet. Amator słodyczy potrafi zastępować normalne posiłki słodyczami, łudząc się, że w ten sposób ogranicza kalorie (nic bardziej mylnego!). Po słodkości sięga także w chwilach stresu. Oczywiście kostka czekolady zjedzona w celu chwilowej poprawy nastroju jeszcze nikomu nie zaszkodziła, ale kiedy z kostki robi się cała tabliczka, problem narasta. A tak jest w przypadku amatorów słodyczy. W chwilach zdenerwowania, stresu, smutku potrafią oni pochłaniać ogromne ilości słodyczy, co oczywiście niekorzystnie odbija się na sylwetce.

Amator słodyczy może mieć problem z utrzymaniem wagi nawet jedząc niewiele kalorii. Kalorie pochodzące ze słodyczy bardzo szybko odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Dieta bogata w słodycze może prowadzić też do niedoborów ważnych składników pokarmowych, co, prędzej czy później niekorzystnie odbije się na zdrowiu. Słodycze uzależniają. Są osoby szczególnie podatne na to uzależnienie i one mogą mieć większy problem z rezygnacją ze słodkości w diecie.

Nasza rada: zazwyczaj niezwykle trudno jest zwalczyć pokusę jedzenia słodyczy, natomiast pierwszy krok, jaki można zrobić to zamiana wysokokalorycznych słodkości na słodycze o mniejszej zawartości kalorii (ale nie produkty light). Wybierajmy zatem batoniki typu musli,  suszone owoce, jeśli czekoladę, to gorzką. Starajmy się stopniowo ograniczać ilość słodyczy. Próby radykalnego odstawienia słodkości zazwyczaj nie przynoszą efektów, ponieważ „głód słodyczy” może przybrać na sile.

3.   Wielbiciel barów i stołówek

Osoba zazwyczaj bardzo towarzyska, lubiąca spożywać posiłki wspólnie z innymi (np.  kolegami z pracy). Posiłki traktuje niekoniecznie jako sposób na zaspokojenie wyłącznie głodu, ale jako okazję do przyjemnego spotkania towarzyskiego i miłej pogawędki.
A podczas wspólnego biesiadowania czyhają niebezpieczne pułapki, prowadzące do nadwagi. Przede wszystkim, jedząc w towarzystwie, zazwyczaj zjadamy więcej. Miła i ciekawa rozmowa usypia naszą czujność – przestajemy liczyć kalorie. Nawet czując się już syci, często nie odchodzimy od stołu.  Poza tym, w towarzystwie niektórych osób bardzo trudno jest się kontrolować -  nie wszyscy bowiem przestrzegają diety. Na przykład: postanawiamy się odchudzać albo chociaż dbać o to, aby nie przytyć, ale koleżanka zamawiająca coś pysznego i kalorycznego może spowodować, że nie potrafimy sobie odmówić dodatkowych kalorii. Te wszystkie pułapki czyhają na osoby lubiące jedzenie w barach i stołówkach, musimy być tego świadomi.

Nasza rada: Jeśli zamierzasz schudnąć lub mnie chcesz przybrać na wadze, omijaj takie miejsca z daleka. Na wspólne posiłki z kolegami w pracy pozwalaj sobie tylko czasami.

4. Przegryzacz „byle czego”

Praca zazwyczaj pochłania go do tego stopnia, że zapomina o jedzeniu. Ale organizm po pewnym czasie dopomina się kalorie i …przegryzacz wtedy zjada cokolwiek i gdziekolwiek, tylko po to, aby zaspokoić głód. Przegryzacz nie przywiązuje wagi do jedzenia i traktuje je jako swego rodzaju konieczność. Przeważająca część jego dziennego menu to różnego rodzaju przekąski i „przegryzki”. Wbrew pozorom, taki tryb życia również może doprowadzić do nadwagi i otyłości. Dlaczego? To proste – osoba odżywiająca się w taki sposób je zazwyczaj szybko i łapczywie, ponieważ kiedy sięga po jedzenie, jest już bardzo głodna. Nie przywiązuje żadnej wagi do jakości i kaloryczności, a tym bardziej do składu posiłków, więc bardzo łatwo może przekraczać dzienne normy kaloryczne.

Nasza rada: Do pracy zabieraj ze sobą kanapki przyrządzane w domu, z dodatkiem warzyw
i chudej wędliny, mięsa. To pozwoli uniknąć znacznej ilości „pustych kalorii”  pochodzących z chipsów, paluszków i tym podobnych przekąsek, którymi często staramy się w nagłych sytuacjach zaspokoić głód.

Kategoria Psychologia
czwartek, 26 listopada 2009 15:46

Słodycze niskokaloryczne

 

Zazwyczaj dieta odchudzająca kojarzy nam się z rezygnacją ze słodyczy. To dobrze, bo większość słodyczy jest zdecydowanie wysokokaloryczna i nie służy naszej sylwetce. Dlaczego? W większości słodyczy mamy do czynienia z połączeniem tłuszczu oraz cukru, co oczywiście przekłada się w prosty sposób na bardzo wysoką zawartość kalorii w niewielkiej porcji takiego smakołyku. Słodycze zawierają niewiele białka, są także niemal pozbawione składników mineralnych. Dla części z nas jednak rezygnacja ze słodyczy jest bardzo trudnym wyzwaniem. Warto zatem zastanowić się, czy naprawdę wszystkie słodycze są tak niezdrowe i wysokokaloryczne? Czy istnieje możliwość odchudzania się bez rezygnacji ze słodyczy, a jeżeli tak, to z jakich słodyczy musimy bezwzględnie zrezygnować, na jakie możemy sobie od czasu do czasu pozwolić, a jakie nie powinny zaszkodzić zbytnio naszej sylwetce?


Diety, kalorie i słodycze

Ci z nas, którzy nie wyobrażają sobie życia bez słodyczy mają zazwyczaj trudności z wytrwaniem na diecie odchudzającej. Spróbujmy zatem zastanowić się, jak można rozwiązać ten problem.

Słodycze w pewnym sensie uzależniają. Przyzwyczajając nasz organizm do podjadania słodkości, powodujemy, że po pewnym czasie nie możemy się bez nich obejść. Dotyczy to zwłaszcza czekolady i produktów ją zawierających – czekolada ze względu na zawartość substancji poprawiających nastrój, jest produktem uzależniającym. Warto tym wiedzieć, zanim postanowimy przejść na dietę. Jeżeli byliśmy przyzwyczajeni do podjadania czekoladek każdego dnia, musimy najpierw zacząć je stopniowo ograniczać, aby nie odczuwać zbyt dużego dyskomfortu, jaki towarzyszy nagłemu odstawieniu tego smakołyku.

Czekolada sama w sobie nie jest jednak aż tak bardzo niezdrowa i niepożądana dla naszego organizmu. Nawet będąc na diecie, można siebie na nią pozwolić od czasu do czasu, o ile reżim diety nie zabrania słodkich pokarmów. Pamiętajmy jednak, że dbając o sylwetkę, wybierajmy czekoladę gorzką, która ma więcej wartości odżywczych, natomiast zawiera mniej tłuszczu i cukru, a co tym idzie – mniej kalorii.



Jak zatem można pogodzić chęć na słodycze i niskokaloryczną dietę?


Są na to sposoby, ponieważ dziś już w sklepach nie brakuje zdrowych i stosunkowo niskokalorycznych słodyczy. Możemy je jeść nawet w czasie diety, jednak nie przesadzajmy z ilością, ponieważ kluczem do szczupłej sylwetki i zdrowia jest zawsze dieta urozmaicona, a zjedzenie czegoś słodkiego zazwyczaj będzie się odbywało kosztem innych potraw, stąd łatwo o niedobory pokarmowe. Jeżeli decydujemy się na słodycze zbożowe (ciasteczka, płatki, chrupki), wybierajmy produkty pełnoziarniste, które mają większą zawartość błonnika, wobec czego korzystnie wpływają na przemianę materii.
Godne polecenia dla osób dbających o sylwetkę będą batoniki typu „musli”, zawierające pełne ziarna zbóż, rodzynki, orzechy, nasiona sezamu, wiórki kokosowe, owoce suszone lub kandyzowane, miód. Choć niektóre z batoników musli zawierają też czekoladę, najczęściej dodatek tego składnika jest niewielki, a znacząco wpływa na smak. Batoniki tego typu są polecane ze względu na zawartość substancji mineralnych i błonnika przy stosunkowo niskiej kaloryczności (pamiętajmy, że mówimy o słodyczach, które na ogół są bardzo kaloryczne). Oczywiście w jedzeniu nawet niskokalorycznych słodyczy, należy zachować umiar i starać się nie spożywać ich regularnie, aby nie zastępować w ten sposób innych posiłków.
Wśród słodkości, na które czasem mogą sobie pozwolić nawet osoby na diecie są również, tak lubiane przez większość z nas, lody. Warto jednak uważnie czytać etykiety tych produktów, aby unikać kupowania lodów tłustych, przyrządzanych na śmietanie, z dużym dodatkiem cukru. Godne polecenia są natomiast lody owocowe, szczególnie zaś sorbetowe czyli bez dodatku mleka i śmietany.
Jeżeli należymy do łasuchów, lubiących podjadać słodkości, czasami możemy wspomóc się „owocowymi słodyczami” takimi jak rodzynki, suszone morele, figi, daktyle. Tu również z zastrzeżeniem, że nie może to stać się rutyną, ponieważ nawet takie „niewinne słodycze”, chociaż mają mniej kalorii niż tradycyjne batoniki czy pralinki, musza być przez osoby na diecie jedzone z umiarem.
Nie polecamy natomiast słodyczy „bez cukru” czyli z dodatkami sztucznych substancji słodzących, jak np. aspartam. O tego typu produktach pisaliśmy już w artykule na temat żywności light. Produkty z aspartamem są co prawda dopuszczone do sprzedaży i polecane między innymi osobom chorym na cukrzycę, ale, jak pokazują liczne badania, aspartam nie jest obojętny dla zdrowia, dlatego, jeżeli już musimy go używać, róbmy to naprawdę sporadycznie. Ponadto, warto zwrócić uwagę, iż czekolady pozbawione cukru, który zastępuje słodzik, mają w swoim składzie więcej tłuszczu niż ich tradycyjne odpowiedniki. Na koniec warto dodać kilka słów na temat walorów smakowych produktów ze słodzikiem. Nie oszukujmy się - produkty słodzone słodzikiem nie dorównują smakowo tradycyjnym słodyczom.


Kategoria Kalorie