Ziemniaki – tuczące czy odchudzające?
Ten popularny składnik naszej codziennej diety stał się przedmiotem wielu nieuzasadnionych mitów kulinarno-dietetycznych. Jak mamy do nich podejść? Czy należy bać się ziemniaków czy też możemy je spokojnie jadać bez obawy o to, że utyjemy? A może ziemniaki wręcz pomagają nam schudnąć? Spróbujemy krótko i jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania.
Krótko o ziemniakach
Ziemniaki są bogate w potas, który usprawnia prace nerek oraz zapobiega nadciśnieniu, zawałom oraz udarom. W 100g obranych i świeżo ugotowanych ziemniaków znajduje się aż 340 mg potasu. Ziemniaki pozytywnie wpływają także na prace wątroby. Warzywo to jest również doskonałym źródłem witaminy C, B5, magnezu oraz fosforu. Ziemniaki stanowią bogate źródło łatwo przyswajalnego białka, najskuteczniej wykorzystywanego przez nasz organizm wówczas, kiedy spożywamy je z dodatkiem produktów mlecznych lub jaj. Idealnie komponują się z mięsem, rybami, serem, jajkami oraz warzywami. W Polsce mamy wiele różnorodnych odmian ziemniaków, jednak nie różnią się one znacząco pod względem wartości odżywczych.
Ziemniaki a odchudzanie
Przede wszystkim należy obalić jeden podstawowych mitów dietetycznych – ziemniaki nie są tuczące, co więcej – są naprawdę niskokaloryczne, wskazane jak najbardziej w dietach odchudzających. 100 g ziemniaków ma tylko 70 kcal. Mit o kaloryczności ziemniaków bierze się stąd, że najczęściej sposób ich przyrządzania i podawanie znacząco, a nawet wielokrotnie potrafi zwiększyć kaloryczność tego popularnego warzywa. Dbając o linię lub w trakcie diety odchudzającej najlepiej przyrządzać ziemniaki w piekarniku, bez dodatku tłuszczu lub gotować je na parze w mundurkach- wówczas zachowają najwięcej wartościowych składników.
Kaloryczność ziemniaków szczególnie wzrasta natomiast po dodaniu do nich masła, śmietany, po polaniu tłustym sosem lub smażeniu. Kaloryczne są także frytki - 100g tego smakołyku zawiera od 300 do 400 kalorii.
Chipsy – tuczące i bez wartości
Warto jeszcze wspomnieć o innej niezwykle popularnej przekąsce, która co prawda powstaje na bazie ziemniaka, ale w końcowym etapie niewiele ma już nim wspólnego. Chipsy zdecydowanie odradzamy zarówno osobom dbającym o linię, jak i pragnącym schudnąć. Chipsy to typowe „śmieciowe jedzenie” - nie ma ono żadnych wartości odżywczych, stanowi natomiast prawdziwą bombę kaloryczną. Chipsy zawierają aż 55% tłuszczu oraz zdecydowanie zbyt dużo soli. Dodatkowo, chipsy zawierają szereg szkodliwych substancji wpływających negatywnie na nasze zdrowie oraz niestety, wzmagających apetyt na niezdrowe potrawy. W chipsach znajdziemy dużą ilość tzw. izomerów trans tłuszczów nasyconych oraz akryloamid – substancję powstającą podczas smażenia, przyczyniającą się do rozwoju nowotworów. Jednym słowem – w trakcie diety odchudzającej, a najlepiej w ogóle zapomnijmy o istnieniu chipsów.
Dieta ziemniaczana
Aby przekonać się, że ziemniaki naprawdę odchudzają, warto zastosować dietę ziemniaczaną. W tej diecie dzienna dawka kalorii ograniczona jest do 1200. Podstawowym składnikiem diety są ziemniaki. W czasie diety spożywa się je przede wszystkim gotowane, w łupinach. Niedozwolone są ziemniaki smażone i frytki. Posiłki popija się sokiem wyciśniętym z ziemniaków. Dietę tę najlepiej zastosować po konsultacji z lekarzem, ze względu na świeży sok z ziemniaków, który zawiera solaninę, mogącą szkodzić wielu osobom.Zdrowy człowiek powinien stosować dietę ziemniaczaną przez ok. 3 dni i powtarzać ją w regularnych odstępach czasu co 3-4 tygodnie. Warto wiedzieć, że nawet, jeśli nie stosujemy diety ziemniaczanej, nie należy wylewać wody po ugotowanych ziemniakach. Można pic ją na czczo w ilości 1 szklanki – reguluje ona pracę jelit, wypłukuje toksyny z organizmu oraz pobudza przemianę materii.*
* Dieta ziemniaczana pochodzi z książki Zbigniewa Wróbla „Wybierz swoja dietę” Poznań 2006